Sauna coraz częściej staje się częścią świadomego dbania o ciało, skórę i dobre samopoczucie. Warto jednak pamiętać, że nie istnieje jeden uniwersalny rytuał pielęgnacyjny odpowiedni do każdego rodzaju sauny. Inaczej zachowujemy się w gorącej i suchej saunie fińskiej, inne możliwości daje wilgotna sauna parowa, a jeszcze inaczej możemy wykorzystać spokojniejszy seans w saunie ziołowej.
Temperatura i poziom wilgotności mają znaczenie nie tylko dla naszego komfortu, ale również dla tego, jakie kosmetyki i akcesoria możemy wykorzystać. Czasami najlepszym rozwiązaniem jest pozostawienie skóry całkowicie bez kosmetyków, innym razem ciepło może stać się elementem dobrze zaplanowanego rytuału pielęgnacyjnego.
Zanim wejdziesz do sauny – makijaż zostaje w szatni
Niezależnie od tego, jaki rodzaj sauny wybieramy, zaczynamy tak samo – od dokładnego oczyszczenia skóry.
Makijaż przed saunowaniem należy zmyć. I nie chodzi wyłącznie o podkład czy puder. Usuwamy także krem BB, korektor, produkty do konturowania oraz pozostałości wcześniejszej pielęgnacji.
Po demakijażu twarz myjemy delikatnym preparatem oczyszczającym, dokładnie spłukujemy i stosujemy tonik, który pomaga przywrócić skórze odpowiednie pH po kontakcie z wodą i środkiem myjącym.
Ciało również należy dokładnie umyć mydłem lub delikatnym żelem pod prysznic, aby usunąć ze skóry pot, sebum, kurz i zanieczyszczenia, które osadzają się na niej w ciągu dnia, a także pozostałości balsamu, olejku, antyperspirantu czy perfum. Samo opłukanie ciała wodą nie wystarczy – do sauny powinniśmy wejść z czystą skórą, bez warstwy wcześniej nałożonych kosmetyków i codziennych zanieczyszczeń.
Dopiero wtedy możemy zdecydować, co dalej. A tutaj wiele zależy już od rodzaju sauny.
Sauna sucha – tutaj mniej naprawdę znaczy więcej
W saunie fińskiej mamy do czynienia z bardzo wysoką temperaturą i niską wilgotnością. Nie jest to miejsce na rozbudowaną pielęgnację kosmetyczną.
Po oczyszczeniu i tonizacji twarzy nie nakładamy serum, kremu, olejku ani maski. Ciało również pozostawiamy bez balsamów i olejów.
Podczas seansu skóra intensywnie reaguje na wysoką temperaturę i zaczyna się pocić. Wraz z potem z jej powierzchni usuwane są m.in. nadmiar sebum i część nagromadzonych zanieczyszczeń, dlatego powinna pozostać czysta i nieobciążona kolejnymi warstwami kosmetyków. Intensywne pocenie jest naturalnym elementem saunowania, a czysta skóra pozwala na swobodne odprowadzanie potu z jej powierzchni.
W przypadku sauny suchej kosmetyczka może zatem poczekać poza kabiną aż do zakończenia wszystkich zaplanowanych seansów. Dopiero wtedy przychodzi czas na właściwą pielęgnację skóry.
Włosy i skóra głowy również potrzebują ochrony
Wysoka temperatura oddziałuje również na włosy i skórę głowy. Szczególną uwagę powinny zwrócić na to osoby mające włosy suche, rozjaśniane, farbowane lub podatne na łamliwość, a także osoby bez włosów, u których skóra głowy jest bezpośrednio narażona na działanie gorącego powietrza.
Ponieważ najcieplejsze powietrze w saunie gromadzi się w jej górnych partiach, głowa jest szczególnie mocno eksponowana na wysoką temperaturę. Dlatego podczas seansu warto osłonić ją czapką saunową wykonaną z odpowiedniego, najlepiej naturalnego materiału, np. wełny.
Nie jest to wyłącznie tradycyjny element stroju saunowego. Czapka tworzy warstwę izolacyjną, która ogranicza przenikanie wysokiej temperatury do skóry głowy i włosów, zapewniając im dodatkową ochronę podczas seansu.
Sauna mokra – więcej możliwości pielęgnacyjnych
W saunie parowej zasady nieco się zmieniają. Niższa temperatura i bardzo wysoka wilgotność pozwalają rozszerzyć seans o dodatkowe elementy pielęgnacji skóry ciała i włosów.
Nie oznacza to jednak, że zaraz po wejściu rozpoczynamy serię zabiegów. Najpierw pozwalamy skórze się rozgrzać. Dopiero później możemy wykorzystać warunki panujące w saunie do dalszych etapów pielęgnacji.
Peeling? Tak, ale dopiero na rozgrzanej skórze
W saunie mokrej możemy wykonać peeling mechaniczny ciała, ale ważny jest odpowiedni moment. Nie robimy go bezpośrednio przed wejściem ani zaraz po przekroczeniu drzwi sauny.
Najpierw dajemy skórze czas na rozgrzanie. Pod wpływem ciepła i wysokiej wilgotności naskórek staje się bardziej miękki. Dopiero wtedy możemy sięgnąć po rękawicę peelingującą, ręcznik do peelingu lub inne przeznaczone do tego akcesorium.
Peeling wykonujemy bez agresywnego szorowania. Intensywność ruchów zawsze powinna być dostosowana do rodzaju oraz aktualnej kondycji skóry. Celem nie jest jej mocne zaczerwienienie, lecz delikatne usunięcie nagromadzonych na powierzchni martwych komórek naskórka.
Po zakończeniu peelingu ciało dokładnie spłukujemy.
Warto też pamiętać, że więcej nie zawsze znaczy lepiej. Mocne peelingi kwasowe oraz intensywne złuszczanie zdecydowanie nie są dobrym dodatkiem do wysokiej temperatury. Szczególną ostrożność powinny zachować osoby ze skórą cienką, wrażliwą, reaktywną lub skłonną do podrażnień.
Sauna parowa jako rytuał dla włosów
Wilgotne ciepło możemy wykorzystać również do pielęgnacji włosów. W przeciwieństwie do sauny suchej, w której skupiamy się przede wszystkim na ich ochronie przed wysoką temperaturą, sauna mokra pozwala włączyć maskę lub odżywkę do rytuału.
Po umyciu włosów nakładamy odpowiednio dobrany produkt na ich długości i pozostawiamy go podczas pobytu w strefie parowej. Po zakończeniu zabiegu kosmetyk należy dokładnie spłukać.
To szczególnie ciekawa opcja dla włosów suchych, matowych, farbowanych czy wymagających wygładzenia. Oczywiście kosmetyk zawsze dobieramy do rodzaju i aktualnych potrzeb włosów, a nie tylko dlatego, że akurat wybieramy się do sauny.
Sauna ziołowa – pielęgnacja w rytmie slow
Sauna ziołowa to przede wszystkim przestrzeń do wyciszenia. Łagodniejsza temperatura, delikatny aromat ziół i spokojna atmosfera sprzyjają odprężeniu, dlatego warto potraktować pobyt w niej jako chwilę tylko dla siebie.
Ważnym elementem takiego seansu jest również aromaterapia. Naturalne zapachy ziół i roślin budują atmosferę relaksu i sprawiają, że pobyt w saunie staje się doświadczeniem angażującym nie tylko ciało, ale również zmysły.
I właśnie do takiego spokojnego rytuału możemy dołączyć delikatną maskę do twarzy. Po dokładnym oczyszczeniu i tonizacji skóry wybieramy maskę o działaniu nawilżającym lub kojącym, bez mocnych składników złuszczających i drażniących.
Kwasy, retinoidy czy produkty, które mogą powodować szczypanie i podrażnienie, pozostawiamy na inną okazję.
W saunie ziołowej nie chodzi o wykonywanie wielu zabiegów jednocześnie. Najważniejsze są spokój, aromat, ciepło i odpoczynek, a pielęgnacja twarzy może być ich subtelnym uzupełnieniem.
Schłodzenie, odpoczynek i nawodnienie – ważna część saunowania
Pielęgnacja to tylko jeden z elementów całego rytuału. Równie istotne jest to, co robimy pomiędzy kolejnymi wejściami do sauny.
Każdy seans powinien być zakończony stopniowym schłodzeniem ciała. Następnie przychodzi czas na odpoczynek – najlepiej trwający co najmniej tyle, ile sam pobyt w saunie. Dopiero po takiej przerwie możemy rozpocząć kolejny seans.
Równie ważne jest uzupełnianie płynów, które tracimy podczas intensywnego pocenia. Podstawą jest oczywiście woda, ale możemy sięgnąć również po elektrolity, niesłodzone herbatki ziołowe czy wodę z dodatkiem świeżych ziół, np. mięty, oraz owoców.
Nawadnianie organizmu pomiędzy kolejnymi seansami to absolutna podstawa prawidłowego saunowania – płyny należy uzupełniać podczas każdej przerwy, a nie dopiero wtedy, gdy pojawi się wyraźne uczucie pragnienia.
Sauna to nie wyścig. Odpoczynek, schłodzenie i nawodnienie są tak samo ważnymi częściami rytuału jak czas spędzony w kabinie.
Ostatni seans za nami – teraz czas na pielęgnację
Dopiero po zakończeniu wszystkich zaplanowanych seansów, ostatnim schłodzeniu i odpoczynku, przychodzi czas na właściwą pielęgnację.
Bierzemy prysznic, dokładnie oczyszczamy ciało, a twarz delikatnie myjemy i ponownie stosujemy tonik. Dopiero wtedy przechodzimy do kolejnych etapów.
Na twarz możemy nałożyć serum nawilżające, a następnie krem. Po saunowaniu warto wybierać przede wszystkim kosmetyki nawilżające, kojące i wspierające barierę hydrolipidową skóry, np. zawierające kwas hialuronowy, pantenol, ceramidy czy skwalan.
Na ciało możemy zastosować balsam, masło lub odpowiednio dobrany olej roślinny. Olej dobrze aplikować na lekko wilgotną skórę.
Warto pamiętać, że właśnie po saunie niekoniecznie potrzebujemy najbardziej rozbudowanej rutyny kosmetycznej. Skóra była przez dłuższy czas poddawana działaniu ciepła, dlatego lepiej postawić na prostą, łagodną pielęgnację dopasowaną do jej aktualnej kondycji.
Bezpośrednio po saunowaniu nie jest natomiast najlepszy moment na retinoidy, wysokie stężenia kwasów czy mocne preparaty złuszczające. Intensywnie działające składniki aktywne warto pozostawić na inny dzień.
Naturalnie i świadomie – skład również ma znaczenie
Kompletując kosmetyki do sauny, warto zwracać uwagę nie tylko na ich przeznaczenie, ale również na skład. Saunowy rytuał dobrze współgra z prostą, świadomą pielęgnacją i produktami, których działanie oraz składniki znamy.
Dobrym wyborem mogą być naturalne mydła, hydrolaty czy czyste oleje roślinne, szczególnie jeśli zależy nam na ograniczeniu liczby stosowanych produktów. Nie oznacza to jednak, że każdy kosmetyk z krótkim INCI automatycznie będzie lepszy. Ważniejsze jest to, aby wiedzieć, co nakładamy na skórę, dlaczego to robimy i czy dany produkt odpowiada jej aktualnym potrzebom.
W saunowej pielęgnacji naprawdę nie chodzi o liczbę użytych kosmetyków. Prościej często oznacza bardziej świadomie.
Saunowa kosmetyczka – co rzeczywiście warto zabrać?
Nie potrzebujemy kilkunastu kosmetyków ani torby wypełnionej przypadkowymi akcesoriami. Znacznie ważniejsze jest dopasowanie jej zawartości do rodzaju sauny, własnych potrzeb oraz rodzaju i aktualnej kondycji skóry.
Do każdej sauny:
produkt do demakijażu, delikatny preparat do oczyszczania twarzy, naturalne mydło lub łagodny żel do mycia ciała, tonik lub hydrolat oraz kosmetyki do zastosowania po zakończeniu saunowania. W zależności od potrzeb skóry może to być serum, krem, balsam czy naturalny olej roślinny. Przyda się również turban na włosy, który pozwala wygodnie zebrać i osuszyć je po umyciu.
Do sauny suchej:
czapka saunowa chroniąca głowę i włosy przed działaniem wysokiej temperatury oraz odpowiednio duży ręcznik, na którym możemy usiąść lub się położyć tak, aby ciało nie miało bezpośredniego kontaktu z drewnem. Dobrym rozwiązaniem jest lekki ręcznik hammam, który zajmuje niewiele miejsca, a możemy wykorzystać go zarówno podczas seansu, jak i później – do okrycia się w strefie relaksu.
Do sauny mokrej:
rękawica lub ręcznik peelingujący oraz odpowiednio dobrana maska albo odżywka do włosów. Tutaj akcesoria dobieramy przede wszystkim pod kątem pielęgnacji, którą chcemy wykonać na rozgrzanej skórze.
Do sauny ziołowej:
delikatna maska nawilżająca lub kojąca do twarzy oraz ręcznik hammam, na którym możemy wygodnie usiąść. Później może posłużyć również jako lekkie okrycie podczas odpoczynku.
W torbie musi znaleźć się także miejsce na wodę lub inny napój do uzupełniania płynów pomiędzy seansami. Sauna to przecież nie tylko czas spędzony w kabinie – równie ważne są przerwy i komfort pomiędzy kolejnymi wejściami.
Dobrze przygotowana saunowa kosmetyczka nie musi więc zawierać wielu rzeczy. Powinna zawierać dokładnie to, czego potrzebujemy do oczyszczenia, ochrony i pielęgnacji skóry oraz komfortowego odpoczynku.
Jedna sauna, jeden rytuał? Niekoniecznie
Jednym z częstszych błędów w pielęgnacji saunowej jest traktowanie każdego rodzaju sauny w ten sam sposób. To, co sprawdzi się w wilgotnym cieple sauny parowej, niekoniecznie będzie dobrym pomysłem przy bardzo wysokiej temperaturze sauny fińskiej.
W saunie suchej stawiamy przede wszystkim na czystą skórę i ochronę głowy oraz włosów przed wysoką temperaturą. Sauna mokra daje możliwość włączenia peelingu ciała i pielęgnacji włosów, natomiast spokojniejszy pobyt w saunie ziołowej możemy połączyć z aromaterapią, odpoczynkiem i delikatną maską do twarzy.
Najważniejsza pozostaje jednak obserwacja własnego ciała i jego reakcji. Sauna powinna być elementem świadomego rytuału, dopasowanego do indywidualnych potrzeb, a nie pretekstem do wykonania wszystkich zabiegów pielęgnacyjnych podczas jednej wizyty.
Autor tekstu: Angelika Hoerner de Roithberg – saunamistrzyni, założycielka marki YEYE Made in Nature oraz promotorka kultury świadomego saunowania w Polsce. Od lat edukuje, że sauna to nie chwilowa moda, ale sposób na głęboką regenerację ciała i umysłu.
Dodaj komentarz